W sercu lasu / Z Sutry Lotosu

180,00 

Format: 30 × 40 cm

Kolaż w potężny sposób otwiera ośrodek serca i goi rany emocjonalne. Pomaga wybaczyć – sobie i innym.

Powstawał przy dźwiękach „Sutry Lotosu” śpiewanej przez Tinę Turner: https://www.youtube.com/watch?v=OBgN849_nOs

(Stworzyłam go z ogromnej wdzięczności dla pracującego z energią Chrystusową zaprzyjaźnionego Uzdrowiciela, który wiele razy ratował mi życie).

Kategoria:

Opis

Świadectwo Oli, która medytuje z tym kolażem:

Kiedy wiele lat temu, w Muzeum Ikon w Supraślu, miejscu niezwykłym i pięknym, usłyszałam słowa przewodniczki o świetle w ikonie, które pada na nas, oświetlając naszą duszę, oraz o tym, że ikona właściwie modli się za nas, poczułam niezwykły dreszcz, bo oto przez mikromoment dotknęłam czegoś najgłębiej prawdziwego. Potem wielokrotnie odczułam osobiście, że ikony nie są po prostu obrazami, chociaż też nimi są.

Kolaż „W sercu lasu”/„Z sutry lotosu”, który ja nazwałam na mój prywatny użytek „Mój buddyjski Jezus”, jest właśnie takim specyficznym wizerunkiem, który wydaje z siebie światło i kontaktuje się z człowiekiem. Tu uogólniam, ale jestem pewna, że rezonuje z wieloma ludźmi. Na pewno stwarza relację kontaktu ze mną.

Kiedyś, przez dość krótki czas, miałam bardzo sceptyczny i krytyczny stosunek do wizerunków świętych, Jezusa i Marii. Był to czas pomiędzy dzieciństwem i wczesną młodością a względną życiową dojrzałością, czyli ten etap życia, kiedy wydaje nam się, że wszystko wiemy.

Wszystkie prawdziwe obrazy, czyli te, które powstały z prawdziwej inspiracji, które są dziełem serca i umysłu oraz czegoś jeszcze, co wykracza poza nazywalne, zawsze do nas mówią. Można z nimi nawiązać więź, można z nimi dialogować, można otworzyć się na to, co mają nam do przekazania…

Kolaż, który stworzyła Milena, jest dla mnie miejscem, gdzie spotykam Osobę i Energię, Tego którego mogę nazwać, cytując grupę Depeche Mode, „my personal Jesus (mój osobisty Jezus). I to jest bardzo kojące spotkanie”.

Ola Piechnik, Gdynia